Pytania, prośby, sprawy różne:) - piszemy na:
serwetkamalowane@o2.pl








free counters

rękodzieło, Handzia i koty, choć ta kolejność, zdaniem kotów, powinna być w sposób oczywisty odwrotna :
Blog > Komentarze do wpisu
Wpis poniekąd metafizyczny

 

Wieści z frontu przedstawiają się następująco:

Klara się powiększa. Choć nie mentalnie :), ale wybaczamy jej to, wszak jest arystokratyczną pięknością. Maniery ma, kiedy chce. Czyli prawie wcale. Lata po całym domu z niegodną hrabianki prędkością. Obgryza kable, śpi nie wiadomo kiedy (nie ma przecież czasu na sen), z lubością tarmosi wszystko, co zawiera w sobie kawałek sznurka, nitki, gumki, drucika itd, wyskakuje znienacka zza. Zza czego się da.

 

 

 

 

 

 

Chwile takie jak na zdjęciu niżej zdarzają się równie często jak loty człowieka na Księżyc:

 

 

No dobrze, to teraz pora na wspomnianą w tytule prawie metafizykę.

Otóż pewnego dnia w zeszłym tygodniu, na drodze prowadzącej do naszego domu, niczym deus ex machina pojawił się on. Zenon Tulidło. Nie mieszkamy na takim zupełnym odludziu. Mamy sąsiadów zacnych, bogatych, czasowych. Czemu Zenon nie udał się do nich? Czemu nawet nie zajrzał na inne podwórka? Pewny siebie, nawet nieco zuchwały, przystojny, typowej urody, w której jednak było coś przykuwającego uwagę, skierował się wprost ku naszej furtce. I ledwo przekroczył granicę działki, już wiedziałam, że gdzieś się spotkaliśmy. Więcej, że znamy się bardzo dobrze... 

Pokazuję i objaśniam:


 

Gdzie tu metafizyka? Otóż Zenon raz, że z wyglądu podobny do Kota, Futra poprzedniego ( to znaczy głowa jest podobna. Zenon składa się bowiem z dwóch części: głowy podobnej do Kota i reszty kadłubka - zupełnie nie od kompletu, zobaczcie. Jakby mu tę głowę w pośpiechu nie do tego korpusu wetknęli),

 

 

dwa, że zachowuje się kubek w kubek jak tamten. Wiem, że to dziwne, ale tak jest. Jeszcze chwila i uwierzę w dziewięć kocich żyć...Co i rusz dębieję ze zdumienia, gdy pięciomiesięczny Zenon powiela dziwactwa Kota. Klara zachowuje się zupełnie inaczej, po swojemu, po klarciowemu, a Zenek... Zenek patrzy na mnie zupełnie jak tamten.

Tiaaa, najwyraźniej zatem Kot jeszcze z nami nie skończył... :))

Zapowiada się ciekawie, moi mili. :)

 

Pozdrawiam ( szczególnie ciepło Gryszarda, który swoim komentarzem zmotywował mnie do obfotografowania i opisania towarzystwa:)

 

środa, 14 maja 2014, sasia73
Tagi: kot

Polecane wpisy

Komentarze
2014/05/14 23:34:56
Lubie koty i metafizykę, o której ktoś powiedział, że jest szukaniem czarnych kotów w ciemnym pokoju, w którym na dodatek w ogóle nie ma kotów. Sporo kotów poznałem w swoim życiu i każdy jest trochę wyjątkowy...
-
Gość: gryx, 77.252.169.*
2014/05/15 01:03:55
Klara cudna jest! Zenon też niczego sobie, zawsze mnie rozczulają straszliwie takie kocie przybłędy... Może to jest tak jak w wierszu F. Klimka? Zacytuję końcowe wersy "On wróci/Choć może w innym futerku" :) Pozdrowienia dla całej Waszej piątki!
-
2014/05/16 08:11:54
Nazumi13 - oj, tak. Każdy kot to Inny Kot :)
-
2014/05/16 09:04:32
Gryszardzie - Własnie chyba stało się tak, jak w wierszu F. Klimka. Ciarki normalnie! Odpozdrawiam ciepło!
-
2014/05/16 09:37:58
Super jest to Twoje towarzystwo...osobiście wierzę, że w ciałku Zenka powrócił poprzedni pupil...mam podobne odczucia z moim psiakiem mimo, że psy 7 żyć nie mają...7 lat temu odeszła moja jamniczka Sonia...od tamtego czasu często mi się śniła i ciągle odczuwałam wewnętrzny niepokój...po drodze miałam innego psa ale coś w tym wszystkim nie grało...na prośbę dziecka kupiliśmy szczeniaczka-żeby nie było malutką jamniczkę, którą dziecko nazwało Sonia (mimo, że ja mu nic na ten temat nie wspomniałam a dziecko poprzedniej jamniczki nie znało bo go na świecie jeszcze nie było jak odeszła)...jak patrze w oczyska tej małej istotki to tak jakbym patrzyła tamtej w ślepia...i czuje teraz spokój-pomimo braku spokoju w domu bo panuje ciagle przez nią chaos...może tamta wrócila?
Pozdrawiam serdecznie :)
-
Gość: Mira, *.dynamic.chello.pl
2014/05/17 11:27:57
Lubię wierzyć w takie historie, nie tylko w odniesieniu do kotów. Z ludźmi, myślę bywa podobnie. Wracają, jeśli bardzo tego chcemy.