MOJA STRONA INTERNETOWA:
serwetką malowane.pl



napisz:
sasia.73@o2.pl








free counters

hand made : - o fiksacji funkcjonalnej, Handzi i Kocie, choć ta kolejność, zdaniem Kota, powinna być w sposób oczywisty odwrotna :
Blog > Komentarze do wpisu
Eko

 

Wychowałam się w ekstraordynaryjnych peerelowskich czasach, w których dzieciakom ze słodyczy dane były wafle przekładane dżemem i landryny łamizęby, a z zabawek czupiradła z twardego plastiku. Wyobraźnia człowiekowi szalała i jak chciał człowiek mieć domek dla lal, taki, o którym czytał w uwielbianym Hoffmannowskim "Dziadku do orzechów" to go sobie musiał z pudełka po kozakach Relax stworzyć, gumą arabską sreberka po czekoladkach wysępione od sąsiadki, która miała pewexowskie "dojścia" poprzyklejać i kredkami z misiem ubarwić choć trochę szary karton.

Handzia "Dziadka do orzechów" nawet nie chce słuchać, o samodzielnym przeczytaniu nie wspomnę (nie powiem, jak nad tym ubolewam i jak mi w śledzionie z tego powodu strzyka), ale domek dla lalek ma.  I też go sama zrobiła. Z klocków. Wysępiła różowy dywanik, wysępiła mebelki i zmajstrowała inżynieryjnie Miecię. Jedną Miecię już kiedyś zrobiła, ale ta nie wytrzymała, bidula, intensywności używania. Teraz nowa Miecia powstała z resztek, które zostały po cięciu Czerwonego Barona. Jessuuu - jak to brzmi. Jesteśmy normalną rodziną, zapewniam. :)) Nie wypijamy wiaderka krwi na kolację. Czerwony Baron to drewniany samolot składany rękoma Adama i Handzi właśnie. To znaczy Adam piłuje Barona, a Handzia majstruje z resztek balsy ekologiczną Miecię i elementy wyposażenia Mieciowego ekodomku.

 

Tu Mieczysława na łożu:


 

i w apartamencie:

 


Czasy się zmieniły, ale pomysłowość dzieciaków, na przekór komercji, na szczęście się ostała.

 

Na przekór komercji są też bransoletki, które z kolei popełniłam ja.  Wykonane z parcianego sznurka, są równie eko co Mieczysława. Ale Mietce ich nie oddam!

wersja grubsza:

 

 

 

i trzy cieńsze, bom fanaberyjna wielce i od razu zachciało mi się odmiany:

 

 

 

 

 

poniedziałek, 27 lutego 2012, sasia73

Komentarze
2012/02/27 22:07:53
Cudowna Miecia -taka twórcza.Ja tez miałam domek,ale taki prawdziwy z jakiejś płyty.Tata mi zrobił,a mebelki dostałam z DDR-u.Ale to były czasy.
-
Gość: Izzy, addx130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/28 17:36:28
Z Mieci niezła laska;) Bransoletki twórcze i baardzo eko. Domku dla lalek raczej nie miałam, w każdym bądź razie nie przypominam sobie(możliwe że skleroza). Za to zawzięcie (i zażarcie) szyłam kreacje dla moich lalek z maminych firanek albo resztek (tego też nie pamiętam). Domki budowałam z małych żółtych i czerwonych plastikowych klocków-wersja minimalistyczna tych Handzinych.
-
2012/02/28 20:29:08
czy można zakupić taką bransoletę ? ta gruba mnie ekscytuje. dziękuję za odpowiedź z góry ;-)
-
2012/02/29 18:53:38
Pogodnarudbekio - no czasy to były cudne ;)

Izzuś - bo Ty zręczne łapki masz, to i nic dziwnego, że szyłaś. Ja to tylko sreberko przykleić umiałam. I tak mi zostało. :))

Monidło -napiszę do Cię. :)
-
2012/03/09 10:06:59
świetny pomysł z tym sznurkiem jako substratem:)))
-
2012/03/10 19:37:16
drugi.maurycjuszu - dzięki! Potrzeba matką wynalazku! :)