Pytania, prośby, sprawy różne:) - piszemy na:
serwetkamalowane@o2.pl








free counters

rękodzieło, Handzia i koty, choć ta kolejność, zdaniem kotów, powinna być w sposób oczywisty odwrotna :
Blog > Komentarze do wpisu
chlebem i poziomką

 

Częstujcie się, świeżutki, dziś piekłam:


 

Wygląda trochę jak U-Boot (wszystkie moje bochenki niestety tak wyglądają), ale smakuje tak, jak chleb domowego wypieku smakować powinien. Jeszcze ciepły, posmarowany świeżym masłem, mmmm... A jak pachnie...

A propos zapachów (i smaków też):

 

 

Zamarzyła mi się prawdziwa, pachnąca poziomkami i smakująca poziomkowo herbatka poziomkowa.  :)  Machnę se taką, pomyślałam buńczucznie, w końcu poziomki mam na wyciągnięcie ręki (vide foto  - to znaczy ręki nie widać, ale poziomki własne, klatką z piersiami przed Handzią bronione, by choć do zdjęcia dwie się ostały). Pomysł szampański, gorzej z wykonaniem. Włączył mi się komplikator. Z czegóż, ach, z czegóż tę hierbatkę sprokurować? Z liściochów? Z tych pipkowych owoców? Ususzyć? Czy tak na żywca, prosto z krzaka? Kombinuję, bo nie chcę się otruć własną ręką... Mam w tym względzie niejaki doświadczenie. Jak naparzyłam sobie kiedyś meliski prosto z ogródka, narwanej w ilościach hurtowych, to muliłam przez trzy dni. :)) Wiecie może, jak zrobić herbatę poziomkową?

Do przechowywania herbatki, acz nie domowej, tylko takiej "w skarpetkach" - herbaciarka:



Gdybym robiła ją dzisiaj, pewnie machnęłabym poziomki na wieczku :) , ale zasadniczą jej część malowałam sto lat temu, niesiona magnoliową falą. Dziś tylko dokończyłam pracę, nadałam ostateczne szlify, postarzyłam powierzchnię.

 

 

 

Z poziomkowym pozdrowieniem!



 

 

poniedziałek, 13 czerwca 2011, sasia73

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: gryx82, 81.219.118.*
2011/06/13 00:35:44
Pierwszy! :D Co do herbaty, pojęcia nie mam. Zaparzyłem sobie kiedyś, dziecięciem będąc, świeżego kwiatu bzu czarnego, ohydztwo jakich mało :/ A z tej Twojej melisy to nie mogę, no! :D
-
2011/06/13 00:45:17
Gryszardzie - Winterka tego nie przeżyje! :) hre, hre! Wiem, że czarny bez doskonale nadaje się do plucia przez rurkę. Taki eco paintball :)) Namiętnie plułam z kolegami jakieś... ćwierć wieku temu :))
-
Gość: shachownica, *.powiat-legnicki.eu
2011/06/13 08:24:07
odzywam się pierwszy raz, bom mądra w temacie:D
link do przepisu: www.cincin.cc/index.php?showtopic=18413
-
2011/06/13 08:49:01
Szachu - dzięki za odzew! Robiłaś ?
-
Gość: Mira, *.ghnet.pl
2011/06/13 09:27:03
Tak sobie myślę, że lepiej ususzyć. Owocki na pewno, co do liści...nie wiem, ale masz już przepis, to Ty nam teraz powiesz.
Chlebek piękny! Moje wychodziły podobne. Wychodziły, bo jak na pokręconą rodzinkę przystało najpierw kupiliśmy maszynę, upiekliśmy kilka razy chlebuś a potem ... naszło nas na odstawienie węglowodanów. No i się maszyna marnuje gdzieś w kącie do czasu aż nam życie w diecie zbrzydnie :))
Herbaciarka cudna...te kropeczki! Ja jakoś nie mam odwagi przykropkować. Ściskam.
-
2011/06/13 11:27:18
Mniam! A herbaciarka super!
-
2011/06/13 15:12:07
Winterka nie może być ciągle pierwsza,bo po pierwsze to nudne,po drugie wkurzające,po trzecie spać kiedyś musi itp itd :)

Ale cudny chlebek,az zgłodniałam ;)
-
Gość: Izzy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/14 20:40:06
Z bzu nie strzelałam,tylko z pestek(czereśniowe najlepsze były).Melisa dobra z miętą jest,na upalne dni jak znalazł. Herbaciarka urocza,chlebuś apetycznie wygląda. Napisz jak wyszło robienie herbatki,jestem bardzo ciekawe jak wyjdzie:))